Nosisz ze sobą laptopa biznesowego, który waży poniżej 1,5 kg i mieści się w dyplomatce lub torebce. Może jest to Sony Vaio 13, może Macbook Pro, albo Lenovo Yoga 3 Pro. Masz coraz więcej możliwości zakupu biznesowego urządzenia o bardzo dobrych parametrach, a jednocześnie lekkie, poręcznego i wytrzymałego. Tylko, że gdzieś obok zawsze plącze się kabel, który bezwzględnie musisz podpiąć do gniazdka po kilku godzinach pracy. Może tylko Toughtbook Panasonica nie potrzebuje codziennego ładowania, trudno go jednak uznać za lekki laptop.

Zasilacz jest złem koniecznym i dlatego tak bardzo oczekujemy rozwiązania, które usunie związaną z nim niewygodę. Szansę na to ma Witricity ? rozwiązanie pozwalające przesyłać energię za pomocą wprawiania odbiornika i nadajnika w drgania. Dziś działa na odległość ledwie 2 metrów, pozwala jednak zasilać urządzenie bezprzewodowo. Być może za kilka-kilkanaście lat nie będziemy już potrzebować zasilaczy, ładowarek i podobnych urządzeń? Aktualnie jednak warto zwrócić uwagę na zasilacz przy zakupie ultrabooków i notebooków. Ważne by nie ograniczał ich mobilności.